Kultura Zawodu – podsumowanie projektu

Fundacja Piaskowy Smok, na podstawie zebranych danych dotyczących trzynastu instytucji kultury w mieście Katowice, przygotowała zestawienie dotyczące zatrudnionych w tych instytucjach osób ze względu na ich płeć.

Według zebranych przez nas danych, w katowickich instytucjach kultury zatrudnionych jest obecnie 985 osób na umowie o pracę, umowie zleceniu lub umowie o dzieło – w tym 570 kobiet i 415 mężczyzn. Umowy o pracę stanowią 57% wszystkich umów, umowy o dzieło 31%, a umowy zlecenia 13%. Najwięcej pracowników zatrudnia instytucja Miasto Ogrodów – 190 osób, przy czym większość z nich zatrudniona jest na umowach zleceniu i umowach o dzieło (93% wszystkich umów), oraz Miejska Biblioteka Publiczna (186 osób, wyłącznie na umowach o pracę).

liczba zatrudnionych

Proporcjonalnie, najwięcej kobiet zatrudnia Miejska Biblioteka Publiczna w Katowicach (93% pracowników Biblioteki to kobiety); najmniej Centrum Kultury Katowice (21%). W Polsce kobiety stanowią średnio 45% wszystkich zatrudnionych*; dziesięć instytucji spośród trzynastu katowickich instytucji kultury przekracza tą średnią, wyjątkami są Miasto Ogrodów, Centrum Kultury Katowice im. Krystyny Bochenek oraz Miejski Dom Kultury “Szopienice-Giszowiec”. Ponadto liczba zatrudnionych kobiet przekracza 50% w ośmiu spośród trzynastu instytucji.

liczba zatrudnionych

Najwięcej kobiet zatrudnionych jest na umowie o pracę – 391 umów (zaledwie 166 mężczyzn), podczas gdy wśród mężczyzn dominującym rodzajem zatrudnienia jest umowa o dzieło – 183 umowy; aczkolwiek mężczyźni przeważają nie tylko wśród osób zatrudnionych na umowie o dzieło – 183 mężczyzn, 119 kobiet, ale i w mniejszym stopniu wśród tych na umowie zleceniu – 66 mężczyzn, 60 kobiet.

Osoby na stanowiskach kierowniczych to przede wszystkim kobiety – 81 kobiet spośród 102 stanowisk (79% wszystkich stanowisk kierowniczych). Ta przewaga utrzymuje się w większości instytucji, za wyjątkiem dwóch. W większości instytucji różnice te są jednak niewielkie, poza Miejską Biblioteką Publiczną, gdzie kobiet kierowniczek jest 41, mężczyzna zaś tylko jeden.

liczba umow

Jednocześnie pracownicy, do których obowiązków należy sprzątanie, to niemal wyłącznie kobiety – łącznie 66 kobiet odpowiedzialnych za utrzymywanie czystości, podczas gdy mężczyzn zatrudnionych do podobnych zadań we wszystkich katowickich instytucjach kultury jest jedynie sześciu. Nawet w instytucjach, które do powyższych zadań zatrudniają mężczyzn (jedynie cztery instytucje zatrudniają mężczyzn na stanowiskach sprzątaczy), liczba kobiet na podobnym stanowisku w danej instytucji jest zawsze przeważająca.

 

Interpretacja danych

Po zapoznaniu się z powyższymi statystykami, na pierwszy rzut oka wydaje się, że świadczą one o znacznej poprawie sytuacji kobiet na rynku pracy – w instytucjach kultury to wręcz mężczyźni wydają się dyskryminowaną mniejszością. Zwraca uwagę różnica w proporcjach w zatrudnieniu kobiet w skali kraju, a w liczbie kobiet zatrudnionych w instytucjach zajmujących się kulturą – w 2013 roku kobiety stanowiły 45% wszystkich pracowników w Polsce*, podczas gdy w katowickich organizacjach związanych z kulturą kobiety stanowią średnio aż 58%. Jednak naszym zdaniem, wyniki te, paradoksalnie, świadczą o silnej pozycji tradycyjnych patriarchalnych tendencji. Z czego może wynikać taka różnica w zatrudnieniu obu płci?

Jednym z powodów może być postrzeganie wielu posad w instytucjach kultury jako mało męskich. Dla przykładu: najwięcej pracowników spośród badanych instytucji zatrudnia m.in. Miejska Biblioteka Publiczna. Tradycyjnie, zawód bibliotekarki (lub bibliotekarza) postrzegany jest stereotypowo jako mało prestiżowy, monotonny i niemęski. Być może dlatego Miejska Biblioteka Publiczna zatrudnia 173 kobiety i zaledwie 13 mężczyzn.

Innym powodem jest specyfika umów dominujących wśród pracowników instytucji. W Mieście Ogrodów – instytucji zatrudniającej nawet więcej pracowników niż Miejska Biblioteka Publiczna w swoich kilkudziesięciu katowickich filiach – kobiety stanowią jedynie 35% zatrudnionych osób. Skąd bierze się tak znaczne zróżnicowanie między tymi dwoma instytucjami? Otóż w Miejskiej Bibliotece Publicznej 100% umów to umowy o pracę. Porównując wyłącznie umowy o pracę, w Mieście Ogrodów również zdecydowanie dominują kobiety – 12 z 13 pracowników. Jednak w rzeczywistości większość umów zawartych w tej instytucji stanowią umowy zlecenia i umowy o dzieło, które stanowią aż 93% wszystkich umów zawartych z pracownikami Miasta Ogrodów. Tego rodzaju umowy są zdominowane przez mężczyzn – 123 ze 177 wszystkich umów o dzieło i umów zleceń jest zawartych z mężczyznami. Wystarcza to, by procent zatrudnionych kobiet w Mieście Ogrodów spadł dramatycznie poniżej średniej krajowej.

Ta tendencja utrzymuje się także w innych instytucjach. Podczas gdy liczba kobiet na umowach o pracę przeważa liczbę mężczyzn (70% wszystkich umów o pracę), mężczyźni dominują wśród umów zleceń i o dzieło (58%). Należy zauważyć, że większość umów o pracę w tego rodzaju instytucjach obejmuje prawdopodobnie posady stacjonarne, przede wszystkim zajęcia biurowe, takie jak obsługa sekretariatu, a więc często zajęcia mało prestiżowe i stereotypowo kobiece, podczas gdy umowy zlecenia i umowy o dzieło, jako zawierane z niezależnymi przedsiębiorcami, sugerują pracowników o dużej pewności siebie i przebojowości na rynku pracy.

Ta różnica wskazuje na to, że kultura jest dziedziną nietypową – kiedy włącza się do niej zewnętrzne firmy zatrudniane na zlecenia, widać zupełnie inny układ płci niż na stanowiskach wewnętrznych. Wskazuje to m.in. na przeważającą liczbę mężczyzn jako prywatnych przedsiębiorców i niezależnych biznesmenów oraz na ogólną przewagę męskich pracowników poza państwowymi instytucjami kultury.

Na koniec warto też zwrócić uwagę na olbrzymią różnicę w liczbie kobiet i liczbie mężczyzn zajmujących się sprzątaniem. Na 72 miejsca pracy o obowiązkach obejmujących sprzątanie, zaledwie sześć zajmują mężczyźni. Bynajmniej nie jest to zjawisko zaskakujące – dowodzi jednak, że korzystna sytuacja kobiet w zatrudnieniu w katowickich instytucjach kultury jest złudna. Pokazuje to, że nic nie zmieniło się w nastawieniu społeczeństwa, w podziałach na to co kobiece i męskie, i w dystrybucji obowiązków i oczekiwań społeczeństwa według tradycyjnych patriarchalnych ról płciowych. Można wręcz pomyśleć, że w oparciu o zgromadzone dane dotyczące zatrudnienia i zainteresowania według płci, branża kulturalna (zwłaszcza w wydaniu państwowym, urzędowym) w skali całego rynku pracy jest być może na podobnej pozycji jak posada sprzątaczki w hierarchii przeciętnego miejsca pracy – uważana za mało dynamiczną, mało ambitną i mało prestiżową, niegodną męskiej uwagi. Ocena ta oczywiście jest błędna. Powszechnie wiadomo, jak ekscytującą dziedziną jest sztuka i rozrywka, i jak ważne te dziedziny są w rozwoju społeczeństwa i kształtowaniu jego tożsamości. Ale wiadomo też, że tak właśnie działają stereotypy – po cichu, nieustępliwie kształtując nasze postrzeganie świata, aż tego rodzaju absurdy i niesprawiedliwości stają się naturalną, niekwestionowaną częścią życia.

Podsumowując, statystyki zatrudnienia w katowickich instytucjach kultury pokazują, że sama liczba zatrudnionych kobiet, chociaż ważna, to jeden z mniej istotnych wskaźników postępu społeczeństwa w stronę równouprawnienia. Znacznie większym problemem jest sposób postrzegania kobiecości na rynku pracy i poza nim, ocena wartości pracy kobiet, pewność siebie i samoocena kobiet jako pracowników i samodzielnych przedsiębiorców, oraz społeczna ocena prestiżu posad przez pryzmat ich rzekomej przynależności płciowej. To właśnie w tych dziedzinach najlepiej widać, co tak naprawdę kryje się pod powierzchownym wrażeniem sprawiedliwości i co rzeczywiście decyduje o pozycji społecznej płci.  A jeśli wierzyć wynikom naszej analizy, w tej kwestii mamy przed nami do przejścia jeszcze długą drogę.

w imieniu fundacji Piaskowy Smok:
Bezimienna

*wg opracowania „Sytuacja kobiet i mężczyzn na rynku pracy w 2013 roku”, Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, Departament Rynku Pracy, Wydział Analiz i Statystyki

Podsumowanie w formacie PDF